Do popełnienia tego artykułu skłonił mnie wpis, który znalazłem dziś na jednym z forów internetowych:
"USA..., twórcy cywilizacji śmierci, bandyci, masowi ludobójcy z
Wietnamu, Nikaragui, Iraku i Afganistanu, siewcy napalmu, porwań
i tortur, siewcy kapitalistycznego kryptoniewolnictwa, siewcy
konsumpcjonizmu, rozkładu moralnego i dehumanizacji człowieka,
siewcy chciwości i pożądania, redukujący dzieło Boga do
matriksowej bateryjki zasilającej korporacyjny system,
redukujący człowieka do szczura goniącego za odpadkiem ze stołu
miliardera, odpadkiem, który mu wmówiono, że jest cudem, nad
cudami, za który oddaje wszystko co najcenniejsze, relacje
międzyludzkie, i czas swego życia..., i tacy - jeszcze mam
nadzieję - że ludzie, mają śmiałość i czelność mówić o Prawach
Człowieka i obronie Cywili.
Rosja i Chiny oczywiście tego samego pokroju typy i bandziory.
Władza i pieniądz psuje, więc z natury jest zepsuta, a im
większa władza i większy pieniądz, tym większy występek
przeciwko "najmniejszemu z braci moich", przeciwko
jednostce, przeciwko Człowiekowi.
Skala współtworzy brak szacunku dla cząsteczki ją tworzącej."
Wietnamu, Nikaragui, Iraku i Afganistanu, siewcy napalmu, porwań
i tortur, siewcy kapitalistycznego kryptoniewolnictwa, siewcy
konsumpcjonizmu, rozkładu moralnego i dehumanizacji człowieka,
siewcy chciwości i pożądania, redukujący dzieło Boga do
matriksowej bateryjki zasilającej korporacyjny system,
redukujący człowieka do szczura goniącego za odpadkiem ze stołu
miliardera, odpadkiem, który mu wmówiono, że jest cudem, nad
cudami, za który oddaje wszystko co najcenniejsze, relacje
międzyludzkie, i czas swego życia..., i tacy - jeszcze mam
nadzieję - że ludzie, mają śmiałość i czelność mówić o Prawach
Człowieka i obronie Cywili.
Rosja i Chiny oczywiście tego samego pokroju typy i bandziory.
Władza i pieniądz psuje, więc z natury jest zepsuta, a im
większa władza i większy pieniądz, tym większy występek
przeciwko "najmniejszemu z braci moich", przeciwko
jednostce, przeciwko Człowiekowi.
Skala współtworzy brak szacunku dla cząsteczki ją tworzącej."
Nie wiem, kto jest autorem tego tekstu, ale moim zdaniem - nic dodać, nic ująć. Świat coraz bardziej dostrzega, że "król jest nagi" i USA tak naprawdę nic dobrego światu nie dały - degrengolada wszelkich wartości, makdonaldyzacja świata, kapitalizm korporacyjny - oto "dorobek", który Stany eksportują na cały świat niszcząc ten świat. Na naszych oczach rodzi się i powstaje nowe mocarstwo - Chiny, a ich przewagą (podobnie jak wszystkich narodowości Azji Wschodniej) jest ich kultura, mentalność, której możemy się od nich uczyć i przed tymi krajami powinniśmy chylić czoła. Dobrym przykładem kraju, którego mieszkańcy mają zupełnie inną od naszej mentalność jest Japonia - pomimo całej wielkości tragedii, jaka ich ostatnio spotkała założę się o wiele, że kraj ten bardzo szybko podniesie się z ruin i zgliszcz, podobnie jak w latach powojennych w ciągu 20-30 lat potrafiła zbudować potęgę gospodarczą - nie mając żadnych surowców energetycznych, natomiast mając bardzo mały (w stosunku do ilości mieszkańców) obszar kraju do tego bardzo niekorzystnie położony. Od takich narodów trzeba się uczyć i to są wzorce do naśladowania i to one zdominują świat.
Nieprawdopodobne? Spójrzcie w sklepach na półki i na towary, które kupujecie - ile jest towarów z napisem: "made in USA"? A towary z napisem "made in China" (na górnej półce także "made in Japan")? Co zatem produkują USA, że są największą gospodarką świata? Powoli nic, absolutnie nic, żyją (a właściwie żerują) na całym świecie sprzedając licencje na super-produkty takie jak: "Windows", "Coca-cola", "McDonalds" itd., których jednak wszyscy mają coraz bardziej dosyć. Zamiast "Windows-a" coraz częściej wybieramy "Linux-a", zamiast "Coca-Coli" - "Tymbarka", a zamiast do restauracji "innej, niż wszystkie", chętniej idziemy do "takiej, jak wszystkie" - normalnej, z kelnerem, zupą i drugim daniem.
Każde mocarstwo prędzej czy później upada, upadł Starożytny Egipt i Grecja, upadło Imperium Rzymskie, które w owych czasach wydawało się potęgą, która nigdy nie upadnie, więc i USA upadnie, a w dzisiejszym czasach wszystko dzieje się dużo szybciej, niż w starożytności. Dzień 11.09.2001 r., był początkiem końca imperium o nazwie "USA"; końca, którego jesteśmy świadkami.