AdKontekst

piątek, 15 lipca 2011

Szybsza spłata kredytu przez inwestycje

Kiedy już minie euforia związana z zakupem dobra, na które zaciągnęliśmy kredyt (a zwłaszcza duży i długoterminowy) każdy z nas zaczyna myśleć, jak by się tu jak najszybciej pozbyć garba, który na nas ciąży. Można oczywiście liczyć na wygraną w „Lotto” lub spadek po babci lub dalekim wuju, ale najczęściej takie życzenia się nie spełniają i zwyczajnie nie mamy środków, aby szybciej spłacić kredyt. Co zatem zrobić?  

Kiedy zaciągamy kredyt krzywa naszych inwestycji wygląda następująco:
Jak widać, po zakończeniu okresu spłaty zawartego w umowie nasze zadłużenie spada do zera. W przypadku kredytów hipotecznych, zwłaszcza zaciągniętych na duże kwoty ten „czas” najczęściej wynosi 30 lat (a czasem jeszcze dłużej), czyli całe życie. Nieciekawa perspektywa.




Jeżeli jednak rata kredytowa nie obciąża nas aż tak bardzo, że stać na comiesiesięczne odłożenie kilkuset złotych, to możemy te środki zainwestować. Jak i gdzie oraz kiedy – to temat na dłuższą rozmowę, zapraszam do kontaktu z nami, ale inwestując nawet niewielkie środki (rzędu 200-500 zł na miesiąc), jesteśmy w stanie w ciągu połowy okresu spłaty kredytu ubierać taki kapitał, który pozwoli nam całkowicie spłacić kredyt. Ilustruje to poniższy wykres:
 
Zielona linia obrazuje nam przyrost kapitału i jak widać, w połowie osi „czas” linie się przecinają, to znaczy, że saldo do spłaty naszego kredytu jest równe zgromadzonym na skutek inwestycji oszczędnościom.

Oczywiście powyższy wykres jest dość schematyczny, gdyż przyrost naszych inwestycji zależy od kwot, które będziemy comiesięcznie inwestować, a ponadto przyrost kapitału zależy od tzw. „sytuacji rynkowej” na wszelkiej maści giełdach papierów wartościowych, walut, surowców itp., dlatego powyższy model może być zalecany tylko w długim okresie czasu (kilkunastu lat), gdyż wtedy wpływ czynników ryzyka, które wiążą się z inwestowaniem na giełdzie zostaje zneutralizowany, zatem jest to narzędzie idealnie nadające się dla posiadaczy kilkudziesięcioletnich kredytów hipotecznych (wówczas ten model działa), ale niekoniecznie sprawdzi dla tych, którzy wzięli krótki (3-5 letni) kredyt samochodowy lub gotówkowy.




Jeszcze lepiej przyrost naszego kapitału wygląda wtedy, gdy posiadamy jakieś środki, które zamierzaliśmy wnieść jako tzw. wkład własny w inwestycję. Banki bardzo to lubią i wolą, kiedy wnosimy swój wkład własny, ale dla nas jest to niespecjalnie korzystne, lepiej posiadane środki zainwestować, a wówczas nasza krzywa zwrotu z inwestycji będzie wyglądać następująco:
Przy takim rozwiązaniu zaciągamy wprawdzie większy kredyt (co pokazuje druga niebieska linia), ale też od razu posiadane przez nas środki zaczynają pracować (w tym wykresie zielona linia nie zaczyna się od zera, jak w poprzednim wykresie, tylko od określonej kwoty), a zatem punkt przecięcia zielonej i niebieskiej linii następuje jeszcze szybciej.



Dla wszystkich, którzy lubią naprawdę ekstremalne doznania istnieje jeszcze jedna propozycja – można zaciągnąć kredyt hipoteczny tylko po to, żeby go w całości zainwestować, a wtedy krzywa zwrotu wygląda następująco:

Jeżeli ktoś ma samodyscyplinę i przedkłada powolne oszczędzanie (lub w tej metodzie – spłacanie kredytu, który pracuje na przyrost kapitału), to może sobie odłożyć całkiem niezłą sumkę na emeryturę.

2 komentarze:

  1. Tak częściowo macie rację zakładając że odkładając (mając kredyt) jakąś kwotę na inwestycję zgromadzimy kapitał na spłatę kredytu. Musimy założyć że zwrot z takiej inwestycji będzie większy niż dodatkowa spłata kredytu. Bo może się okazać że jak mamy dodatkowe pieniądze to opłaca się spłacać kredyt. I to może być najlepszą inwestycją.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezależny ekspert finansowy19 lipca 2011 17:09

    Nigdy nie zalecam wcześniejszej spłaty kredytu mając niewielkie nadwyżki (tak, jak sugerujesz) z prostej przyczyny - wyzbywasz się środków na tzw. "czarną godzinę", swoistego buforu bezpieczeństwa i nie będziesz miał z czego płacić rat kredytu, jeżeli coś nieplanowanego wydarzy się w Twoim życiu. A to na zawsze trzeba być przygotowanym mając duży i wieloletni kredyt.

    OdpowiedzUsuń